Kocyk „Whales”

To był pierwszy, najpierwszy kocyk jaki uszyłam 😉 Pierwsze zetknięcie się z tematem kolorowej bawełny Kaufmanna i milutkiego_tak_że_nie_przestajesz_głaskać minky z Shannon. Odkrywałam wszystkie te bajeczne wzory, niedostępne u nas i żałowałam, że nie mieszkam za oceanem.

Mój jeden z ulubionych sklepów – CraftoholicShop – dopiero się rozkręcał, a na allegro można było policzyć na palcach jednej ręki sprzedawców „amerykańskich” tkanin.

Tak, to było prawie 100lat temu ;D ale wieloryby służą nam do dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.